Eksperci na debacie „Wizjonerzy Zdrowia”: Otyłość nie może być leczona tylko przez pasjonatów

Dodano:
Wizjonerzy Zdrowia: panel choroby cywilizacyjne Źródło: Tomasz Adamaszek
Mocne słowa padały podczas dyskusji na temat chorób cywilizacyjnych konferencji „Wizjonerzy Zdrowia”. – Mówimy o chorobie otyłościowej, ale pacjent wciąż jest niewidzialny przez system ochrony zdrowia. Ta choroba nie może być leczona tylko przez pasjonatów – mówiła prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

– Są skuteczne leki, ale wciąż często traktuje się je jako „leki na odchudzanie”. To nie są leki na odchudzanie, zaś w chorobie otyłościowej nie chodzi o odchudzanie – zaznaczała prof. Ostrowska.

Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne postrzega Polskę jako kraj wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego, to wciąż pierwsza przyczyna zgonów. 65 proc. osób w Polsce ma nadwagę, 30 proc. choruje na otyłość. Otyłość, choroby metaboliczne, choroby serca są w Polsce największym wyzwaniem zdrowia publicznego, stąd dyskusja podczas panelu na konferencji Wizjonerzy Zdrowia była gorąca.

Jest opieka koordynowana w kardiologii, nie ma – w chorobie otyłościowej

Agnieszka Moleda-Wiśniewska, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej Ministerstwa Zdrowia, zapewniła, że ministerstwo zdaje sobie sprawę z tego, że nie da się zaopiekować pacjentami z chorobami serca bez zauważenia problemu otyłości. – Podejmujemy działania w ramach opieki koordynowanej kardiologii. Ideą opieki koordynowanej jest to, żeby pacjent był zaopiekowany na wszystkich poziomach systemu, a gdy będzie to możliwe, wrócił pod opiekę lekarza POZ. Jednym z czynników ryzyka chorób serca jest otyłość, dlatego lekarz POZ powinien sprawdzić wagę, wzrost i obliczyć BMI pacjenta. Nie powinno być w POZ wizyty, podczas której lekarz nie poruszy tej kwestii – mówiła.

Zwracała uwagę, że są obecnie aplikacje pomocne w ocenie stylu życia, jak „10 dla Serca” dostępna na IKP. W ramach programu Moje Zdrowie można nie tylko wykonać badania profilaktyczne, ale też skonsultować się z lekarzem, pielęgniarką, i zwrócić uwagę na tryb życia. – Konieczna jest skuteczniejsza profilaktyka, gdyż bez profilaktyki pierwotnej żaden system ochrony zdrowia nie poradzi sobie z liczbą chorych pacjentów – mówiła dyrektor Molenda-Wiśniewska.

Prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, podkreślała, że wciąż pacjent z otyłością nie ma w systemie ochrony zdrowia właściwej ścieżki diagnostyczno-leczniczej. – Sytuacja chorych na otyłość w Polsce poprawiła się w ostatnim czasie, ale niewiele. Cieszę się, że mamy opiekę koordynowaną w POZ, tylko nie mamy w niej ścieżki dla pacjenta z chorobą otyłościową. Jest tylko ścieżka dla pacjenta z powikłaniami metabolicznymi, kardiologicznymi, nefrologicznymi. Są to ścieżki dla pacjentów z powikłaniami, ale pacjent z chorobą otyłościową, bez powikłań, nie ma żadnej opieki koordynowanej. Gdyby zapytać, do kogo ma się zgłosić na leczenie, to jestem przekonana, że 98 proc. pacjentów z otyłościową nie będzie wiedziało, dokąd się udać. A pacjent z chorobą otyłościową wymaga kompleksowej opieki, to choroba wieloczynnikowa, wymaga diagnostyki przyczyn, bo leczenie przyczynowe jest najskuteczniejsze, ale też diagnostyki objawów. System wciąż nie widzi pacjenta i go nie leczy – mówiła prof. Lucyna Ostrowska.

Co prawda coraz częściej mówi się o chorobie otyłościowej, ale często niewiele za tym idzie.

– Lekarz być może nawet obliczy BMI pacjenta, ale co najwyżej powie, że ma schudnąć. A nie na schudnięciu polega leczenie tej choroby. Od 2 lat mówimy głośno, że otyłość to choroba, a mimo to otyłość w Polsce narasta. Wszyscy mówią, że otyłość trzeba leczyć, tylko nie ma ścieżki, kto to leczenie ma podjąć – mówiła prof. Ostrowska.

Otyłość trzeba leczyć, nie tylko o tym mówić

Eksperci z Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości apelowali o szybsze działania w celu stworzenia ścieżki diagnostyczno-leczniczej dla chorych na otyłość, ośrodków kompleksowego leczenia otyłości, objęcie pacjenta opieką kompleksową zespołu złożonego m.in. z lekarza, dietetyka, psychologa, fizjoterapeuty, ważna byłaby też możliwość konsultacji chirurgicznej.

– Nasze towarzystwo ma nazwę „Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości”, dlatego naszym głównym zadaniem jest skuteczne leczenie. Mamy obecnie skuteczne leki, ale drogie; żeby pacjenci mogli je stosować, to cena powinna być inna niż obecnie. W przypadku najskuteczniejszych na dziś leków: analogów GLP-1 i podwójnego antagonisty GLP-1 i GIP, terapia miesięczna sięga od kilkuset do 2 tys. zł, a są to leki nie na miesiąc, tylko na kilka lat. Dla pacjentów to bariera. Wiele osób mówi mi: „Mnie na to nie stać, niech mi Pani zaproponuje dietę, pójdę na siłownię”. I znowu bierze winę na siebie za swoją chorobę– mówiła prof. Ostrowska.

Są prowadzone rozmowy na temat refundacji leków, jednak nie będzie to refundacja leczenia dla wszystkich osób z otyłością. – Jest propozycja podawania tych leków w ramach programów lekowych, ale do tego konieczne są ośrodki leczenia, w których taki program będzie realizowany – dodawała prof. Ostrowska.

– Rozpoznanie choroby otyłościowej i jej leczenie jest podstawą. Ale my wciąż oczekujemy od chorych samowyleczenia, bo „za dużo jedzą i za mało się ruszają”. Mówimy „otyłość to choroba”, ale zacznijmy wreszcie działać – apelował prof. Mariusz Wyleżoł, kierownik Warszawskiego Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej, przypominając o programie KOS BAR, do którego już od wielu miesięcy nie są włączani kolejni pacjenci, oraz o programie KOS BMI 30 plus, który nawet się nie rozpoczął.

– Jeśli za mówieniem nie będą pojawiały się działania, to chorzy na otyłość nadal będą mieli powikłania choroby otyłościowej, a nasz system opieki zdrowotnej będzie systemem opieki paliatywnej. Leczymy 3 mln chorych na cukrzycę, wielu tych chorych mogłoby uniknąć cukrzycy, gdyby byli leczeni. Chory z każdą inną chorobą wie, gdzie ma zostać skierowany; pacjenci z chorobą otyłościową nie mają dokąd iść. Leczenie choroby otyłościowej opiera się na grupie pasjonatów, a tak być nie powinno – zaznaczył prof. Wyleżoł.

Kardiolodzy w gabinetach widzą chorych na otyłość

Prof. Aleksander Prejbisz, kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia w Narodowym Instytucie Kardiologii, zwracał uwagę na działania profilaktyczne, które już są podejmowane. – Po raz pierwszy w historii każdy Polak może w aplikacji Moje IKP ocenić 10 obszarów swojego ryzyka chorób układu krążenia (10 dla serca). W aplikacji Moje IKP są też informacje m.in. na temat spożywania wody, liczenia kroków. NFZ ma porady dietetyczne online. Nie ma kraju w Europie, który ma tak dobre i dostępne dla każdego obywatela elementy zwracające uwagę na styl życia – mówił prof. Prejbisz.

Zaznaczył też, że leki, które pojawiły się w leczeniu otyłości, są bardzo ważne dla chorych kardiologicznych.

Mamy rewolucyjne leki i są to także leki kardiologiczne, ponieważ udowodniono wpływ ich przyjmowania na zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego. Dlatego jeśli mielibyśmy wybrać grupę pacjentów z otyłością, która jako pierwsza powinna otrzymać te leki w refundacji, to moim zdaniem byliby to pacjenci z już rozwiniętymi powikłaniami sercowo-naczyniowymi – mówił prof. Prejbisz.

Prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii PIM MSWiA, zwracał uwagę na to, że w Polsce narasta problem otyłości, bo polskie społeczeństwo bogaci się, chce korzystać z życia, a jednocześnie jest jednym z najbardziej zapracowanych w Europie, dlatego często nie znajduje czasu na aktywność fizyczną. Podkreślał również, że trzeba wykorzystać już istniejącą sieć poradni, również metabolicznych i kardiologicznych, by leczyć również osoby z chorobą otyłościową i powikłaniami.

Mamy skuteczne leki i wyniki badań u określonych grup pacjentów, transponujemy wyniki tych badań na innych pacjentów, uważając, że dzięki wczesnemu leczeniu pacjentów z otyłością nie przejdą oni do kolejnych etapów rozwoju choroby i powikłań. Dla części pacjentów będą to jednak leki do końca życia, dlatego musimy wypracować mechanizmy, kto otrzymałby takie leczenie. To my, jako towarzystwa naukowe, powinniśmy wskazać pewne priorytety, opierając się na wiedzy medycznej – mówił prof. Gil.

Choroby otyłościowej nie opłaca się nie leczyć

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Uczelni Łazarskiego, zwracała uwagę na perspektywę systemową i farmakoekonomiczną leczenia otyłości. – Żeby zatrzymać otyłość musimy nie tylko rozmawiać o profilaktyce, ale też uzbroić polski system ochrony zdrowia w nowe mechanizmy i metody działania, które pozwolą nam lepiej wykorzystać zasoby, które już mamy – mówiła, podkreślając, że konieczne są zarówno działania profilaktyczne, jak leczenie osób, które już chorują.

– Mieliśmy KOS BAR: perłę w koronie, kompleksową opiekę bariatryczną, zorientowaną na interdyscyplinarność, płacenie za efekt, a dziś mamy wyrwę po tym programie. Pozwoliliśmy na to, żeby przez tyle miesięcy mówić pacjentom „Poczekajcie, bo system ewaluuje pilotaż”. Powinniśmy postawić absolutne weto i powiedzieć, że nie godzimy się na taki regres – apelowała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

– Jeśli ktoś mówi, że nie stać nas na leczenie otyłości, to ja będę pokazywać, ile wydajemy pieniędzy dlatego że tej choroby nie leczymy. Może nie mamy dowodu naukowego na to, że zastosowanie terapii u młodego człowieka uchroni go przed powikłaniami, ale mamy pewność, że niezastosowanie leczenia wywoła absolutną katastrofę finansową i społeczną – podkreślała.


W panelu: „Największe wyzwania zdrowia publicznego: Otyłość, choroby metaboliczne, choroby serca” wzięli udział: Agnieszka Molenda-Wiśniewska, dyrektor Departamentu Polityki Koordynowanej Ministerstwa Zdrowia; dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania Uczelni Łazarskiego; prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii PIM MSWiA, prezes PTK w latach 2023-35; prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości; prof. Aleksander Prejbisz, kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia, Narodowy Instytut Kardiologii; prof. Mariusz Wyleżoł, kierownik Warszawskiego Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej, Szpital Czerniakowski w Warszawie

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...